Filmowanie

7 błędów popełnianych przez amatorów wideo

Każdy aspirujący filmowiec chce jak najlepiej kręcić swoje materiały wideo. Często jednak na początku swojej drogi popełnia się szereg błędów, którymi po czasie jesteśmy zażenowani. Ten artykuł jest dedykowany totalnym żółtodziobom, którzy chcą nieco lepiej kręcić wideo - chociażby te z urodzin swojego wujka.

1. Filmowanie wszystkiego

To moim zdaniem jeden z największych błędów jakie popełniają amatorzy. Po prostu włączają przycisk nagrywania i kręcą się z kamerą wszędzie gdzie dzieje się coś ciekawego. Często taki materiał nie nadaje się za bardzo do montażu. Brakuje statycznych ujęć, bo kamera jest ciągle w ruchu, a ruchome ujęcia są zwykle zbyt rozmyte.

Porada: Przed naciśnięciem  przycisku „record” zastanów się co lub kto jest obiektem Twoich zainteresowań. Nagraj to z jednej perspektywy (najlepiej w statycznym ujęciu), potem z drugiej (np. z dalszej odległości). I na litość boską nie przesuwaj kamerą tak szybko! :)

2. Używanie zooma

Kiedyś, kiedyś kiedy nie było mnie nawet w planach zoom był dosyć często używany nawet w filmach kinowych. I dzisiaj również można go spotkać nawet w hollywoodzkich produkcjach, lecz jest to przemyślany zabieg. W przypadku amatorskich wideo zoom jest używany bardzo często, bo sprawia nam to frajdę, że stojąc w jednym miejscu możemy zobaczyć rzeczy, które dzieją się gdzieś daleko. Daje to nam poczucie, że nagrywamy „prawie jak w telewizji”. To jednak mylne wrażenie, bo i w TV zooma używa się bardzo rzadko.

Porada: Zoom powinien głównie służyć do tego by zmienić wielkość obserwowanego obiektu lub kompresję kadru (o tym już pisałem tutaj). Samego efektu zooma raczej nie powinno się stosować, gdy nie ma w tym świadomego wyboru i jakiegoś celu. Najlepiej podziel swoje ujęcia na dwie sekwencje - pierwsza, gdzie nie używasz zooma. Utnij. Druga sekwencja już z obiektem przybliżonym. Tak będzie bezpieczniej.

3. Filmowanie pod światło

Gdy kręcimy pod światło widzimy na ekranie naszej kamery/aparatu, że flary świetlne wpadają nam do obiektywu i zaburzają obiekt którym jesteśmy rzeczywiście zainteresowani. O ile flary widoczne na ujęciu mogą wyglądać dobrze, to jednak musi być to przemyślane działanie. Na pewno nie chcemy ich mieć, gdy filmujemy ciocię lub osobę udzielającą wywiad. Jest jeszcze jedna rzecz o której warto powiedzieć. Filmując pod światło bardzo często możemy prześwietlić tło, a tym samym nasz obiekt zainteresowania będzie zbyt ciemny. Dzieje się tak przez kompensację światła.

Porada: Filmowanie pod światło, gdy nie jest specjalnym zabiegiem jest głupim błędem. Wystarczy przesunąć się lub obrócić obiektyw w inną stronę i już mamy poprawny technicznie materiał.

4. Olewanie audio

Niezwracanie uwagi na dźwięk w nagraniach zdarza się nie tylko totalnym amatorom. Nawet nieco bardziej zaawansowani, zafascynowani nowymi aparatami z coraz to lepszymi parametrami, zapominają o sprzęcie audio. Jak wskazują badania, ludzie są bardziej skłonni oglądać film z gorszą jakością wideo, ale lepszym dźwiękiem, niż odwrotnie.

Porada: Jeśli nie masz pieniędzy na dobry mikrofon, to pamiętaj że zawsze możesz nieco zapanować nad dźwiękiem. Na przykład podejść bliżej do obiektu by wyraźniej było słychać jego głos. Możesz też zwiększyć lub zmniejszyć czułość mikrofonu w ustawieniach manualnych (jeśli takie posiadasz w swoim sprzęcie).

5. Nie właściwy klatkarz

Oj, ten błąd spotykany jest bardzo często. Tak na prawdę nie ma nieprawidłowego klatkarzu, ale rzecz rozchodzi się o późniejszy montaż filmu. Czasami zdarza się tak, że nagrywamy coś w 30 klatkach na sekundę, a później montujemy klip w projekcie z 25 klatkami na sekundę. Przez co występuje tzw. frame blending (przenikanie się klatek). Nie wygląda to dobrze, gdy ruch na ujęciu jest rozmyty.

Porada: Przed nagrywaniem sprawdź w kamerze/aparacie czy masz ustawiony odpowiedni klatkach, a później użyj ten sam w swoim programie do montażu.

6. Brak stabilizacji

Amatorzy filmowania raczej nie wyposażą się w sprzęt typu flycam, a już na pewno nie elektroniczną stabilizację jak np. Movi. Ale to nie oznacza, że ujęcia nie mogą być wystabilizowane. Najprostszym sposobem jest oczywiście zwykły statyw. Jeśli nie mamy statywu możemy wykorzystać, np. stół, murek i inną rzecz, która znajduje się w pobliżu. W przypadku, gdy chcemy kręcić w ruchu, możemy zaprzeć ręce na swoim ciele i trzymać kamerę blisko siebie. Dzięki temu duża część drgań zostanie wyeliminowana, a nasze ujęcie będzie lepsze.

Porada: Jeśli nie masz statywu, wykorzystaj inne przedmioty wokół siebie. Statyczne ujęcie jest lepsze niż ruchome, ale ze skaczącym obrazem.

7. Tryb auto

To normalne, że osoby zaczynające obsługiwać aparat czy kamerę, będą korzystać z ustawień automatycznych. Warto jednak nauczyć się podstaw i ustawić niektóre parametry manualnie - takie jak np. migawka czy balans bieli.

Porada: Poszperaj w ustawieniach swojego aparatu lub kamery lub przeczytaj instrukcję by dowiedzieć się jak zmienić podstawowe parametry filmowania.