One Movie Project - debiuty filmowe
"Nawet cisza jest dźwiękiem"

"Nawet cisza jest dźwiękiem"

Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie dyskusja na forum videodslr.pl, gdzie osoby związane z produkcją dźwięku niezbyt pochlebnie wypowiadały się na temat branży. A dźwięk to przecież bardzo, ale to bardzo ważna część filmu!

Osoby, które zaczynają kręcić swoje pierwsze filmy bardzo często skupiają się tylko na wizualnej jego stronie. Tym samym zapominają o dźwięku i o tym jak ważny jest dla efektu końcowego. Pomyśl, wolałbyś oglądać film w super jakości obrazu z marnym z dźwiękiem czy w gorszej jakości obrazem, ale za to wyrazistym i dobrym dźwiękiem? I chociaż stoję po stronie tych "wizualnych", to wybrałbym tą drugą opcję.

Zawsze wydawało mi się (nawet wtedy kiedy jeszcze się filmowaniem nie interesowałem), że dźwięki w większości polskich filmów są po prostu dużo słabsze od tych zagranicznych. I okazało się, że jednak nie tylko ja tak sądzę. Szczególnie chodzi mi o podkładanie głosów do już nagranych scen (ADR). Cóż, czasem trzeba dograć dialog w studio. Moim zdaniem tą sztukę Amerykanie dopracowali do perfekcji, Polacy niestety nie.

Dla mnie dźwięk w filmie jest bardzo ważny. Jest jednym z najważniejszych elementów, które pomagają budować klimat - czy mowa o dźwiękach samych w sobie czy muzyce. I choć nie za bardzo się na tym znam, to staram się żeby dźwięk w moich produkcjach był dobrej jakości.

Ostatnio kręciłem krótkie wideo w lesie. Główna bohaterka uciekała przed goniącym ją chłopakiem. Dźwięki jej przyspieszonego oddechu, kroków, czy nawet złamanie gałęzi pod stopami były dogrywane osobno. Ktoś pewnie powie, po co się tak rozdrabiać. Uwierzcie mi, robi to ogromną różnicę. Sprawdźcie sami.

Wiem, że niektórzy po prostu nie mają sprzętu audio, żeby mogli nagrywać dźwięk lepszej jakości. Ale są na to proste rozwiązania. Na przykład, mój kolega kupił mikrofon krawatowy (lavalier) za 15 złotych, który podpina do swojego Canona 600D. Nie muszę mówić, że nawet tak tani mikrofon (swoja drogą jakościowo lepszy od mojego lavalier za ponad 100 zł) daje zdecydowanie lepszy dźwięk niż ten wbudowany w lustrzankę. Wystarczy go dobrze umiejscowić i ustawić poziom czułości (tutaj przydaje się np. Magic Lantern). Ot cała filozofia!

W profesjonalnych (oj chyba nie polskich) produkcjach, dźwiękiem zajmują się całe ekipy złożone z wielu osób. To pokazuje jak ważna część film to dźwięk. Poniżej załączam wideo zza kulis filmu "Australia", właśnie na temat dźwięku.

* lub w lepszej jakości tutaj (wymagane iTunes)

Popularne
Koszulki filmowe - KameraAkcja.com
Partnerzy Tworzenie stron internetowych