LUT - z czym to się je? Darmowe LUTy do pobrania

LUT - z czym to się je? Darmowe LUTy do pobrania

W ostatnich kilku latach LUT-y wyszły na światło dziennie i są bardzo często wykorzystywane przez amatorów i profesjonalistów z branży video. Dzisiaj przybliżę Wam trochę LUTy. Czym są i dlaczego warto je używać.

LUT to z angielskiego „Look up table”. Przyznacie, że nazwa mówi nie zbyt dużo. LUT to zwyczajny plik z informacjami na temat przetwarzania kolorów. Gdy nałożymy go na nasz materiał BUM! Mamy hollywoodzką produkcję. No, może nie do końca… LUT to coś podobnego do presetów, czy tzw. looków, które mają sprawić, że obrazek z naszej kamery będzie „ładniejszy”. Czy ładniejszy to kwestia sporna, bo samo nałożenie gotowego LUTa nie przesądza o tym, że z brzydkiego materiału zrobimy cudo. Warto jednak mądrze z nich korzystać, bo mogą upiększyć i przyspieszyć pracę nad naszym materiałem.

Pierwszym krokiem, jeszcze przed skorzystaniem z LUTów, jest nagrywanie obrazu w naszej kamerze w LOG-u lub przy stylu z jak najmniejszym kontrastem. Jest to ważne, ponieważ LUTy najczęściej są przygotowywane właśnie dla płaskich profili kolorów. Trzeba też wspomnieć o tym, że LUTy bardzo często są tworzone do dedykowanych kamer/aparatów. Możemy spotkać LUTy przeznaczone do kamer BlackMagic, Canona, Panasonica czy Sony.

Drugim krokiem jest korekcja kolorów. Mówimy tutaj o korekcji a nie color gradingu. Czyli dopasujemy nam materiał w ten sposób by zapewnić mu naturalne i jednakowe kolory. Nałożenie LUTa to nie jest korekcja kolorów, jak myślą niektórzy.

Trzeci krok to wybranie gotowego LUTa. Warto zaznaczyć, że LUTy dzielą się na dwie kategorie - standardowy/techniczny i kreatywny/film look. Pierwszy typ to LUTy, które upodobnią nam obraz do obrazu taśm filmowych (np. Kodak 2383, Fujifilm 3510). Zmieniają one zakres kolorów naszego obrazka. Drugi typ to LUTy kreatywne, często znane jako film looki (nie mylić z presetami do color gradingu). W skrócie LUTy kreatywne (chyba bardziej popularne) też zmieniają nam przestrzeń kolorów, ale zamiast imitować obraz z taśmy filmowej, kolorują nasze ujęcie w jakiś określony sposób. Warto dodać, że po nałożeniu LUTa nasza praca się nie kończy. No ok… teoretycznie może się skończyć jeśli uznamy, że to jest dokładnie to co chcielibyśmy osiągnąć. Po nałożeniu LUTa nadal możemy przejść do color gradingu lub chociażby zmienić natężenie efektu LUT.

Nie będę dzisiaj poruszał tematu jak zaimportować LUTa i nałożyć go na nasze ujęcie. W różnych programach może to wyglądać inaczej, a zamiast to opisywać to polecam obejrzeć YouTube gdzie znajdziecie masę takich poradników. Wiele programów ma też wbudowane LUTy więc nawet nie będziecie musieli szukać ich do ściągnięcia.

To, co warto tutaj poruszyć, a co powinni przeczytać szczególnie początkujący, to to, że samo nałożenie LUTa nie sprawi, że nasz materiał będzie wyglądał na profesjonalny film. Wszystko należy robić z głową i nie poprzestawać na gotowych rozwiązaniach jakimi są LUTy (mówię głównie o tych kreatywnych). Panuje teraz moda na LUTy i wiele osób myśli, że samo jego nałożenie sprawi, że korekcję kolorów czy color grading będziemy mieć z głowy. LUTów jednak warto używać, bo znacznie przyspieszają pracę, a dla osób, które nie radza sobie w color gradingiem na pewno są jakimś rozwiązaniem. Teraz w dobie YouTube, szybkich wideo, czasem nie warto siedzieć i "kolorować" naszych obrazków, a wystarczy nanieść LUT i wprowadzić kilka poprawek by nasz film wyglądał dużo lepiej.

Poniżej podaję Wam linki do kilku darmowych LUTów:

Ground Control Color LUTs

Rocketstock LUTs

IWLTBAP.com

ImpluZ Free LUTs

Popularne
Koszulki filmowe - KameraAkcja.com
Partnerzy Tworzenie stron internetowych