Zbyt cyfrowy look? Wyjściem jest FilmConvert!

Zbyt cyfrowy look? Wyjściem jest FilmConvert!

Wiele osób, które filmują lustrzankami cyfrowymi czy kamerami dąży do tzw. filmlooku (o którym już pisałem tutaj). Co ciekawe, czysty cyfrowy obraz nie jest jednak tak do końca pożądany jakby się mogło wydawać. Wszyscy ci, którzy chcą mieć namiastkę filmowej taśmy niech koniecznie skorzystają z oprogramowania FilmConvert.

Czy chcielibyście, żeby Wasze produkcje wyglądały lepiej? Może nawet niektórym bardziej zaawansowanym przemknęło przez myśl, by spróbować coś nakręcić na taśmie filmowej, a nie na karcie pamięci kamery cyfrowej czy lustrzanki. Oczywiście taśma filmowa daje bardzo dobre efekty, to jednak z wielu względów jest niewygodna i przede wszystkim droga w stosunku do możliwości wielokrotnego zapisu na kartach kamer czy aparatów cyfrowych. Można jednak zbliżyć się do tej jakości i tego filmowego „looku” dzięki programowi FilmConvert. 

FilmConvert to oprogramowanie emulujące (czyli udające) taśmę filmową. Program pozwala na dodanie charakterystycznych elementów taśmy filmowej do naszego cyfrowego pliku. Brzmi fajnie, a jest… jeszcze lepiej! Dzięki FilmConvert możemy emulować taśmy filmowe i fotograficzne takie jak m.in. Kodak Vision 3 250D 5207, Fuji Vivid 8543, Fuji Velvia, Fujicolor Pro 400H czy Kodak Portra 400 (zarówno taśm 8mm, 16mm czy 35mm). Do tego program potrafi wczytać profile nagrywania (wraz z profilami kolorów) z wielu popularnych kamer i aparatów, jak np. Canon 5D, Panasonic GH4, czy tych bardziej profesjonalnych jak Arri i RED. Porównanie oryginalnych taśm i emulacji możecie znaleźć na stronie filmconvert.com. Znajdziecie tam też wiele przykładów użycia pluginu.

To, co bardzo mi się podoba w FilmConvert to możliwość łatwego poprawienia ekspozycji i temperatury w nagranym już pliku. Niby są jakieś pluginy, które pozwalają obniżyć czy zwiększyć ekspozycję nagrania, ale dzięki nim nie uzyskamy zbyt dobrego efektu (przynajmniej ja nie potrafię). W FilmConvert wygląda to całkiem dobrze i czasem nawet potrafi uratować ujęcie. Do dyspozycji jest również tzw. Three Way Color Correction, gdzie z łatwością „pokolorujemy” ujęcie. Oczywiście możemy też ustawiać to, co najważniejsze, czyli „moc” emulacji taśmy filmowej oraz siłę ziarna. Dzięki temu nagrane ujęcia nabierają całkiem nowego, bardziej profesjonalnego i bardziej filmowego wyglądu. Program jest według mnie naprawdę rewolucyjny. Przede wszystkim jest bardzo prosty. Jasne, są też LUT-y, jednak to ograniczone narzędzie. Oprogramowanie pozwala na dużo większą elastyczność w kreowaniu estetyki obrazu filmowego. 

FilmConvert nie jest specjalnie tani jak na polskie warunki. Koszt osobnej aplikacji lub jednego pluginu do programu montażowego (Final Cut, Premiere&After Effects i Avid) to 199$, natomiast cała paczka to wszystkich programów to 299$. Mimo wszystko wyjdzie taniej niż taśma filmowa. Jeżeli kogoś stać to polecam, bo program jest naprawdę wart swojej ceny.

Poniżej zamieszczam kilka przykładów kadrów z mojego filmu oraz krótkie wideo z wybranymi emulacjami (wideo pewnie zostanie zepsute troszkę przez YouTube). Zdjęcia i ujęcia mają informacje jakiej emulacji użyłem. Oczywiście to tylko kilka z nich, ogólnie do wyboru mamy aż 19 emulacji.

Popularne
Koszulki filmowe - KameraAkcja.com
Partnerzy FoxFoto.pl Foton Kalisz Tworzenie stron internetowych Foto 7 Umowa Sprzedaży Samochodu