Akademia Multi Art Film School
Obiektywy stałoogniskowe vs zoomyPo lewej Yashica 50mm F/1.7, po prawej Tamron 17-50mm F/2.8 VC

Obiektywy stałoogniskowe vs zoomy

Dziś poruszymy temat obiektywów, a konkretnie tego, które obiektywy są lepsze - stałoogniskowe czy zmiennoogniskowe, czyli tzw. zoomy. Odpowiedź wcale nie jest tak jednoznaczna jakby się mogło wydawać.

Dla tych, którzy są dopiero na początku drogi filmowca, należy się krótkie wyjaśnienie. Obiektywy stałoogniskowe (tzw. stałki) to obiektywy np. 12 mm, 28 mm czy 50 mm, natomiast zmiennoogniskowe to popularne zoomy, które umożliwiają przybliżanie obrazu - na przykład 17-55 mm czy 70-300 mm. To tyle formalności.

Dzisiejszy wpis właściwie mógłby się skończyć stwierdzeniem, że pod względem jakości lepszym rozwiązaniem są oczywiście stałki, mimo, że jakość zoomów na przestrzeni ostatnich lat uległa znaczniej poprawie. Główną przewagą obiektywów stałoogniskowych jest to, że dają ostry obraz. Zoomy nie są wcale nieostre, ale mają gorszą jakość szczególnie przy krawędziach kadru. Stałki są też zazwyczaj mniejsze i lżejsze - choć jeśli chcemy mieć większy wybór ogniskowych to i tak musimy wziąć kilka stałek (więc można powiedzieć, że na jedno wychodzi). Kolejnym plusem, który chyba powinienem wymienić na początku, jest oczywiście jasność obiektywu, czyli tzw. światło. Wśród obiektywów zmiennoogniskowych nie znajdziecie takiego, który ma parametry F/1.2 czy nawet F/1.4, a wśród stałek jak najbardziej. Z tego co wiem, najjaśniejszym obiektywem tego typu jest Sigma 16-35mm F/1.8.

Minusem stałek jest to, że w zdecydowanej większości modeli nie znajdziecie stabilizacji. Nie każdy jej potrzebuje, ale niektórym się przydaje. Minusem jest też to, o czym już wspomniałem -  trzeba mieć kilka obiektywów żeby pokryć sobie zakres ogniskowych. Zamiast jednego 17-55 mm musimy kupić np. trzy sztuki - 17 mm, 35mm i 50mm.

Canon E-FS 17-55 mm F/2.8 - 3000 zł

VS Canon EF 35 mm F/2 - 2200 zł
Tokina: AF 17mm F/3.5 - 2200 zł
Canon EF 50mm F/1.8 “nifty fifty” - 400 zł

To też wiąże się z kosztami, które jak widać przeważają na korzyść zooma - 3000 zł vs. 4800 zł. Choć akurat można znaleźć wiele starszych obiektywów stałoogniskowych całkiem tanio, ale o tym w innym artykule. Jednak ci, którzy swoją profesję traktują poważnie, zdecydują się najpewniej na stałki. Nie zawsze jednak to będzie najlepszy wybór i już piszę dlaczego.

Jako przykład podam siebie. Zdarza się, że robię materiały newsowe na swojej lustrzance. Nie wyobrażam sobie kręcenia z kilkoma obiektywami stałoogniskowymi. Do tej roboty po prostu potrzebuję jakiegoś zooma. Najlepiej się u mnie sprawdza właśnie standardowy 17-50 mm. W mojej lustrzance, która jest lekka i każdy ruch wywołuje mniejsze lub większe drgania (oczywiście jeśli nie używam statywu), przydaje się zbawienna stabilizacja. W momencie, kiedy “plan filmowy” nie jest kontrolowany (newsy, reportaże) lepiej jest mieć pod ręką zooma i móc szybko zareagować na daną sytuację zmieniając ogniskową. W przeciwnym przypadku można stracić “moment”. Zoom więc jest zdecydowanie szybszym i wygodniejszym rozwiązaniem niż zmiana obiektywu.

Przesłaniem tego wpisu nie miało być pokazanie, które obiektywy są lepsze, ale by wybierać odpowiedni sprzęt do pracy. Już się na tym trochę przejechałem, że pochłonął mnie technologiczny pęd i chciałem mieć dużo fajnego sprzętu. Ostatecznie zostałem ze statywem, lustrzanką i właściwie dwoma obiektywami, których używam.

Popularne
Koszulki filmowe - KameraAkcja.com
Partnerzy FoxFoto.pl Foton Kalisz Tworzenie stron internetowych Foto 7 Umowa Sprzedaży Samochodu