Akademia Multi Art Film School
Jaki program do montażu? A może darmowy Lightworks?fot. lwks.com

Jaki program do montażu? A może darmowy Lightworks?

Wiele razy spotykałem się z pytania osób, które pytały jaki w jakim programie montować filmy. Żeby być fair staram się proponować legalne rozwiązania, a takim rozwiązaniem jest program Lightworks. Jeszcze do niedawna program był płatny, ale firma go tworząca zdecydowała o wypuszczeniu darmowej, nieco okrojonej wersji. Spójrzmy więc na nią.

Program wygląda trochę inaczej niż większość narzędzi do montażu i rzeczywiście na pierwszy rzut oka może się wydać może nieco dziecinny, choć z drugiej strony dosyć rozbudowany. Dla ciekawostki dodam, że jego (jeszcze kiedyś) płatna wersja była wykorzystywana do montażu hollywoodzkich filmów, takich jak Moulin Rogue, Notting Hill, Pulp Fiction czy Braveheart. A więc nie jest to program-zabawka.

Po stworzeniu projektu wyskakuje okienko z zapytaniem o dodanie plików do projektu. I tutaj przeżyłem małe problemy. Po pierwsze, nie chciało mi zaimportować pliku MP3. Po drugie, pliki z mojego Canona 550D musiał sobie przemielić na DVCPro, ale trwało to tylko chwilę.

Interfejs - dziwny. Nie do tego jestem przyzwyczajony. Ale po najechaniu na ikonkę z lewego menu wyskakuje opis, więc już wszystko jasne. Dodałem sobie Create new edit czyli okno podglądu i linię czasu oraz okienko Import gdzie znajdują się wcześniej dodane plik (oczywiście pliki można dodawać również w trakcie działania programu, nie tylko na początku).

Aby dodać plik na timeline standardowo go przeciągamy. Odtwarzanie również po staremu czyli na spacji. Cięcie ujęcia wygląda tak, że umiejscawiamy pionowy pasek (jak to się nazwa?) w miejscu, gdzie chcemy przyciąć i naciskamy klawisz "C". Nową ścieżkę audio lub video tworzy się po kliknięciu w koła zębate przy prawej górnej części okienka lub klikajć prawy przyciskiem myszy na timeline. Po lewej stronie możemy zmienić nazwę sceny - standardowo jest Edit #1, #2 itd.

Uwaga! Po naciśnięciu klawisza delete na klawiaturze projekt się zamyka. Jeśli chcemy usunąć ujęcie z timeline, po prostu przeciągamy je na tło poza linie czasową. Co ciekawe, naciskając przycisk Delete na dole ekranu, plik się wcale nie usuwa, a tylko tnie (skrót klawiszowy „C” o którym było wyżej).

Poruszanie się na timelinie może na początku sprawić nieco problemów (przynajmniej mi, wieloletniemu użytkownikowi Premiera Pro). Po najechaniu na klip przy kursorze pojawiają się znaczki - to bardzo ważne. Gdy najedziemy na środek klipu, będziemy mogli go dowolnie przesuwać. Przy lewej krawędzi przy kursorze pojawi się taka jakby literka "C", co umożliwi zmianę długości klipu. To samo przy prawej krawędzi, ale literka wygląda jak "C" odwrócone w drugą stronę. Gdy zajedziemy kursorem jeszcze daje na krawędź (właściwie to na łączenie dwóch klipów). Pojawi się literka "H" odwrócona o 90 stopni. Po pozwoli nam na zmianę długości klipu, ale (!) przycinając jednocześnie klip który znajduje się obok. Najlepiej gdybyś sam spróbował i potestował, bo ciężko mi to przełożyć na zrozumiały tekst ;)

Co ciekawe, skrót Ctrl+Z nie działa (przynajmniej u mnie). Aby cofnąć akcję trzeba kliknąć strzałkę Undo w górnej, prawej stronie okienka timeline.

Efekty. Aby dodać efekty, np. przejścia czy korekcję kolorów, klikamy przycisk Effects w prawej, dolnej części timeline’a. Tam gdzie jest napisane „Video, Mixes” możemy wybrać również inne kategorie efektów, np. keying green screena czy korekcję kolorów. Wtedy na klipie pojawi się kwadracik, który oznacza, że nałożony jest efekt. Aby wejść ponownie do okienka efektu, klikamy prawym przyciskiem myszy na klip i wybieramy Nazwa efektu -> Configure... W tym samym okienku możemy również kontrolować efekt przez klatki kluczowe.

Jeśli chodzi o dźwięk to wiele tutaj nie testował, bo generalnie z dźwiękiem niewiele robię. Jak możesz zauważyć na screenie, plik stereo dodaje się na dwóch ścieżkach. To co warto powiedzieć, to to, że klatki kluczowe dla ścieżki audio tworzymy poprzez prawy przycisk myszy i prawym przyciskiem nimi poruszamy.

Aby zapisać film do pliku, klikamy na ikonkę Export (w menu na dole). W rubryce Format musisz wybrać format w jakim chcesz zapisać plik (domyślnie jest Lightworks archive). Darmowa wersja ma chyba okrojony eksport, bo nie mogłem zapisać pliku w postaci MP4. Ale jest na szczęście MOV czy AVI. Po wybraniu danego formatu, możesz sobie ustalić kompresje, rozdzielczość itp. Niestety nie umiałem ustawić bitrate'u. Poniżej w rubryce Destination wybieramy miejsce gdzie zostanie zapisany plik oraz jego nazwę. Voilà!

Podsumowując. Lightworks ma kilka rzeczy, których mi brakuje w Premierze. Na pierwszy rzut oka jest mniej wygodny, choć jak się już przekonałem w przypadku programu Blender (modelowanie 3D), po jakimś czasie nawet przy dziwnym interfejsie można się czuć jak ryba w wodzie. Lightworks na pewno jest dobrą alternatywą dla początkujących montażystów. Jego największym plusem jest to, że darmowy (są też wersje płatne i bardziej rozbudowane). 

Popularne
Koszulki filmowe - KameraAkcja.com
Partnerzy FoxFoto.pl Foton Kalisz Tworzenie stron internetowych Foto 7 Umowa Sprzedaży Samochodu