Film Look - jak go osiągnąć?Kadr z filmu The Hobbit

Film Look - jak go osiągnąć?

Obraz przypominający wyglądem profesjonalne produkcje filmowe jest marzeniem każdego początkującego (i nie tylko) filmowca. Składa się na niego wiele czynników. Jakich? O tym w dzisiejszym wpisie.

Najpierw wyjaśnię dlaczego obraz z hollywoodzkich produkcji jest lepszy w porównaniu z nawet dobrej jakości kamerą czy lustrzanką cyfrową. Pierwsze i najważniejsza rzecz - na ujęcie w filmie pracuje zazwyczaj kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt osób. To nie tylko superdroga kamera i jej operator, to również ekipa od światła, od kostiumów, charakteryzacja, lokacja samej sceny itd. Wyjaśniam to już na wstępnie, bo wiem że niektórzy chcieli nacisnąć magiczny przycisk i mieć całą pracę za sobą. Kiedy jednak nie masz do dyspozycji tylu ludzi, a może przede wszystkim sprzętu, są takie rzeczy, które mogą Cię zbliżyć do tzw. film looku.

Głębia ostrości

Chyba najczęściej powtarzana rzecz, jeśli chodzi o film look. I być może się z tym zgodę, jednak… przypomnij sobie jaki film ostatnio oglądałeś i pomyśl ile ujęć miało tam małą głębie ostrości. Na pewno nie tak dużo jakby się mogło w pierwszej chwili wydawać. Jednakże, użycie małej głębi ostrości na pewno da ten hollywoodzki efekt.

24p

Magiczna liczba klatek. 24 klatki na sekundę (FPS), a właściwie 23.976 klatek w trybie progresywnym. Dlaczego tak? Ano dlatego, że za górami, za lasami, kiedy kinematografia dopiero się rozwijała, uznano że 24 FPS jest optymalne dla ludzkiego oka - tworzy wrażenie płynnego ruchu. Mniejsza ich ilość powoduje, że obraz widocznie się "zacina". 24 klatki na sekundę to też wybór oparty na finansach. Taśma filmowa tania nie jest i nigdy nie była. Toteż trzeba było oszczędzać na klatkach. Ta ich ilość jest kompromisem między płynnością a opłacalnością. Ale dlaczego akurat 24p? Przecież mamy erę cyfrową i można spokojnie kręcić w 48p. Można, nawet Peter Jackson nakręcił w ten sposób Hobbita. Nie wszystkim się to spodobało. To wcale nie dziwne, ludzie po prostu przez tyle lat przyzwyczaili się do 24 klatek na sekundę. Teraz, wszystko co inne, wydaje się po prostu niefilmowe. Ot co! Aha, jeszcze jedna rzecz - tryb progresywny. Kręcimy używając właśnie jego, a nie trybu z przeplotem (interlace), np. 1080i.

Migawka

Utarło się, że aby zbliżyć się do filmowego obrazu, należy ustawić szybkość migawki na dwa razy większa niż liczba klatek. Jeżeli kręcimy w 24p, migawka powinna wynosić 1/48, a jeśli filmujemy np. slow motion w 50 klatkach, migawka powinna być ustawiona na 100. Mówi się, że odzwierciedla to odpowiednia ilość rozmazania obiektów w ruchu. To co widzimy w tym przypadku, będzie podobne do tego co widzi nasze oko. Jest jednak jeszcze druga kwestia. Chodzi o kąt otwarcia migawki w kamerach filmowych (niecyfrowych). Migawka mechaniczna to takie urządzenie, które znajdowało się między obiektywem a kliszą filmową i kręciło się wokół własnej osi. Tłumaczyć więcej nie będę bo sam też nie za bardzo jestem w tym zorientowany. Jednak myślę, że to właśnie kwestie techniczne były wyznacznikiem takiej szybkości migawki, a to, że ruch był zbliżony do tego co widzimy okiem, wyszło przez przypadek. Jeśli tak nie było, niech ktoś mnie poprawi.

Głębia kolorów

Im większa, tym lepiej. Tańsze kamery i aparaty niestety mają słabą głębie kolorów, przez to cienie są ciemniejsze, a jasne partie przepalone. Pomóc w tym może tzw. cinelook. Często w kamerach i aparatach można ustawić tryb/styl/profil kolorów, które mają imitować obraz filmowy. Generalnie opiera się to na tym, że zmniejszany jest kontrast, a kolory są nieco mniej nasycone (to wszystko można potem dodać w postprodukcji). O tym, w kontekście lustrzanek Canona, będę jeszcze pisał. 

Korekcja kolorów i grading

Nie zapominajmy, że po nakręceniu zdjęć materiał jest już gotowy. Trzeba go jeszcze odpowiednio obrobić. Najpierw robimy korekcję kolorów, tak by ujęcia wyglądały podobnie, a kolory we wszystkich ujęciach były odpowiednio odzwiercielone. Następnie możemy pokusić się o grading filmu. Chodzi o nadanie klimatu na przykład poprzez odpowiednie jego pokolorowanie - dodanie ciepłej barwy, zmniejszenie nasycenia kolorów, zwiększenie kontrastu bądź nadaniu filmowi np. zielonego odcienia. Opcji jest naprawdę dużo. Do tego można dodać jeszcze winietę, rozjaśnić np. tylko twarz bohatera.

Letterbox

Czyli te takie paski, które pojawiają się u góry i na dole. Samych pasków oczywiście nie trzeba dodawać. Wystarczy w programie do montażu utworzyć projekt o odpowiednich proporcjach (np. popularny 2:35.1). Ten zabieg na pewno sprawi, że film będzie wyglądał profesjonalniej. Chociaż to kwestia gustu, jedni wolą ekrany w proporcjach 2:85, a inni w standardowej 16:9.

Ziarno

Często do cyfrowego materiału dodaje się ziarno - imitację tego, który widać na taśmie filmowej (i nie chodzi tu o zakłócenia jak przy wysokim ISO). Są specjalne pluginy które je dodają (np. FilmConvert) lub też są dostępne jako zwykłe pliki wideo (np. Gorilla Grain). Dodaje się je wtedy na najwyższą warstwę w programie do montażu i ustawia krycie np. na overlay czy screen. Jedni je lubią, inni nie.

Oświetlenie

Nie trzeba mieć super oświetlenia żeby ładnie oświetlić scenę. Jeśli kręcimy na powietrzu w słoneczny dzień wystarczyć może nawet sama blenda. Zrobi na pewno ogromną różnicę. Jeśli kręcimy w pomieszczeniu, można użyć dostępnego oświetlenia, takiego jak lampka, światła z okna, światło od komputera. Czasem nawet zwykła tania LED-owa lampka do kamery pomoże. Pamiętaj, światło jedna z najważniejszych rzeczy w filmie!

Dźwięk!

Ba dum tss! Pewnie nie spodziewałeś się, że go tu znajdziesz. Tak! Ja uważam, że dobry dźwięk jest wyznacznikiem dobrej produkcji. Dlatego nawet jeśli twoje zdjęcia będą nieziemskie, a dźwięk będzie słaby to niestety… nie będzie się miło tego oglądać.

Popularne
Koszulki filmowe - KameraAkcja.com
Partnerzy FoxFoto.pl Foton Kalisz Tworzenie stron internetowych Foto 7 Umowa Sprzedaży Samochodu